|
Archiwum
Zakładki:
Fajne strony
|
wtorek, 21 grudnia 2010
Elita wita fotografię ślubną
Dawniej, kiedy mówiło się hasło fotograf ślubny, to miało się najczęściej na myśli tandetnego sztukmistrza, który stawiał parę młodą na ohydnym kolorowym tle i robił im zdjęcia ukazujące wspólna miłość – tandeta jakich mało. Dziś wielu wciąż uważa, że prawie każdy fotograf ślubny to klasyczny chałturnik. Ale tak wcale być nie musi. Warto sobie wszak uświadomić, że coraz częściej fotograficzna elita wkracza na ślubne salony i angażuje się w niebanalne sesje fotograficzne. Umiejętności fotografa kosztem grafiki
Niekiedy wręcz fotografią zajmują się osoby, które nie mają o kadrze i innych podstawach fotografii bladego pojęcia, nie mniej zajmują się tym przez wzgląd na wysokie umiejętności grafików. Oczywiście nad tym wszystkim należy ubolewać, bowiem w zamian uczuć i piękna pokazanego na fotkach mamy dziś do dyspozycji filtru nakładane na twarze młodożeńców, niekiedy młoda para wygląda jak zestaw figur woskowych. To nie może się podobać, niestety... się podoba, bo przestaliśmy cenić prawdziwą sztukę fotografii. Szkoda bardzo, bowiem czas, by rozdzielić fotografie od fotografiki. Fotografie ślubne mocno ewaluują w kierunku, jaki nie ma wiele wspólnego z prawdomównością sztuki. Zdjęcia są przekłamane, nienaturalne. Nierzadko trudno siebie na zdjęciu rozpoznać. Trzeba mieć jedynie nadzieję, że wielcy fotografowie nie porzucą swoich pasji, bo sami graficy fotografie jako taka zniszczą, nawet tę ślubną. Czerń i biel czy kolor?
Oczywiście jeśli chodzi o sam wydruk, to najlepiej się będą prezentowały fotografie na klasycznym papierze błyszczącym. Wprawdzie na takim papierze zostają odciski palców, ale samo przekazanie kolorystyki jest dokładniejsze. Jeśli będziemy ostrożnie takie fotografie ślubne oglądać, to bez wątpienia nic się z nimi złego ie stanie. Inaczej ma się sprawa ze zdjęciami kolorowymi lub monochromatycznymi. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości: nie wszystkie zdjęcia czarno-białe są zdjęciami ładnymi i artystycznymi. Panuje mylne przekonanie, że jednobarwność to artyzm a zdjęcia kolorowe są pospolite. Nic z tych rzeczy. Po prostu: niektóre fotki wyglądają znakomicie w kolorze, inne świetnie się prezentują z czerni i bieli. Kwestia gustu i samego motywu. Prasowcy mają doświadczenie
Prasowcy mają to do siebie, że z aparatem biegają całymi dniami i muszą wykonywać zdjęcia w rozmaitych warunkach. To sprawia, ze nabierają niezwykłego doświadczenia, jakie później można wykorzystać z innych dziedzinach fotografii. W tym wypadku mamy fotografie ślubne – te są często oryginalne, nierzadko bez usilnego błyskania lampą, bowiem prasowcy starają się wykorzystywać często światło zastane. Stąd też fotografie ślubne przyjmują tutaj niezwykły obraz, wizerunek, jakiego przypomnieć zwykli fotograficy ślubni często nie potrafią przez wzgląd na ograniczone umiejętności. Tanio nie znaczy dobrze
Reportaż ślubny w formie fotografii to bardzo ważny element wyjątkowego dnia dla wielu młodych ludzi. Oczywiście wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, wynajęcie fotografa, jak i inne rzeczy związane z organizacją śluby nie należą do rzeczy tanich. Nie mniej warto, szczególnie gdy mowa o fotografikach. Bowiem do zdjęć jako pamiątki bardzo często powracamy w naszych życiach, toteż warto w tym wypadku postarać się o dobrego, kreatywnego fotografa, który wykona nieprzeciętny reportaż ślubny, jaki pozostanie w pamięci wszystkich na długie lata. Oczywiście pojawia się w takich chwilach zawsze kwestia samych kosztów. Okazuje się bowiem, że rynek w tej kwestii jest bardzo urozmaicony. Jednym razem wszak fotograficy chcą zaledwie kilkuset złotych, innym razem reportaż ślubny kosztuje nawet kilka tysięcy. Oczywistym jest, że za kilkaset złotych będziemy mieli do czynienia z chałturnikami. Profesjonaliści kosztują niestety więcej – niestety nie ma w tym wypadku wyjścia, bo przecież tanie najczęściej oznaczają nędzne. |